Ce mișto! Zajebiście praktyczny płaszcz z kapturem do użytku przez cztery pory roku z porewolucyjnej Rumunii. Trwały, bardzo ciepły, obszerny i z unikalnym kamuflażem, który tak całkiem nie ssie. Trochę ostalgiczny krój i toporne detale, jakie sprzęt z Bloku Wschodniego zwykle miewał, ale myśl o tym raczej jak o T34 świata odzieży niż o aucie sportowym. Na Rodeo Drive nie będzie wyglądać szczególnie seksownie, ale zawiezie cię wszędzie i z powrotem, nie pożerając przy tym duszy.
Cechy
Masz tu bardzo wszechstronną parkę z grubą, odpinaną podpinką. Z podpinką przeprowadzi cię przez grozę Narnii, a kiedy ją wyjmiesz, możesz używać płaszcza w cieplejszych miesiącach bez pocenia się na śmierć. Kolor i styl podpinki różnią się, bo oczywiście, że się różnią. Materiał podpinki to jakiś dziwny filcopodobny wynalazek, być może zerwany z tapicerki samochodów partyjnych dygnitarzy, kiedy upadł komunizm. Łokcie mają wzmocnienia, a parka jest zapinana na guziki, których kolor i styl też się różnią.
Płaszcz ma miękki kołnierz, który można postawić, żeby nadać sobie ten tajemniczo przystojny wygląd, naramienniki na ramionach, a także dwie otwarte kieszenie boczne i dwie zapinane na guziki kieszenie na piersi. Konstrukcja tych drugich jest dość wyraźnie houdiniczna. Mają składaną klapę, którą następnie zapina się na guzik, co sprawia, że rzeczy w środku nie wypadną ani nie zostaną wyciągnięte przez kieszonkowca, ale nie będą też wyposażeniem o szybkim dostępie. W środku są troki do regulacji w pasie, a rękawy też takie mają. Ich kolor i styl również trochę się różnią, ale wszystkie są dość toporną wschodnioblokową robotą.
Przy szyi znajduje się zapinana na zamek kieszeń na kaptur. Jednak nie wszystkie egzemplarze mają kaptur w komplecie, co jest zrozumiałe, bo sam kaptur jest trochę takim badziewnym flapem, jak to zwykle bywa z chowanymi. Materiał musi być cienki, jeśli nie chcesz mieć wielkiego garba. Daje jednak pewną astralną ochronę i sprawia, że wyglądasz jak czarny charakter z horroru o włóczęgach.
Stan
Używany rumuński wojskowy demobil. Jak na swój wiek są w bardzo dobrym stanie. Mogą jednak mieć jakieś małe dziurki, ślady napraw, postrzępione szwy albo trochę pyłu kredowego i tym podobne. Nadal wszystkie są w pełni zdatne do użytku.