Northern winter survival: How to stay alive in the extreme cold wilderness

Przetrwanie północnej zimy: Jak pozostać przy życiu na dzikich terenach skrajnego zimna

Przetrwanie północnej zimy w lesie wymaga czegoś więcej niż tylko sisu i perkele; potrzebujesz sprawdzonych umiejętności survivalowych oraz odpowiedniej odzieży i sprzętu. W arktycznych warunkach szybko będzie po tobie, jeśli nie wiesz, co robisz, i jesteś źle wyposażony. Ten poradnik daje ogólny obraz umiejętności potrzebnych do przetrwania w śnieżnym, północnym środowisku. 

Zalecamy porządnie przećwiczyć te zagadnienia z ekspertem, zanim wpakujesz się w sytuację, w której będą ci potrzebne do przetrwania. Są dobre kursy, które uczą tych umiejętności o wiele lepiej niż prosty artykuł.

1. Kiedy potrzebujesz survivalu zimowego?

Jeśli mieszkasz w mieście i nigdy nie zapuszczasz się nigdzie poza zasięg metra, prawdopodobnie nie będziesz potrzebować tych umiejętności, dopóki świat wokół ciebie działa jak należy. Jednak jeśli wyjdziesz poza tę strefę komfortu, może wydarzyć się coś nieoczekiwanego. 

  • Twój samochód psuje się na kompletnym pustkowiu i musisz czekać na pomoc albo ruszyć jej szukać. 
  • Podczas polowania/wędrówki/jazdy na nartach schodzisz daleko z trasy i może się okazać, że trzeba będzie spędzić noc w lesie.
  • Celowo idziesz do lasu i planujesz zostać tam na kilka dni.

2. Zestaw do survivalu zimowego: co spakować

Różne scenariusze wymagają różnych list wyposażenia. Dlatego nie da się stworzyć jednej listy, która obejmie wszystkie możliwe potrzeby. Ta, którą podajemy tutaj, to absolutnie podstawowa lista zestawu do przetrwania zimą w terenie. Dodaj więcej w zależności od swojego poziomu doświadczenia i tego, co faktycznie planujesz robić w lesie.

Idealnie byłoby mieć w samochodzie pakiet survivalowy na sytuacje awaryjne, a także zabierać te rzeczy ze sobą, gdy wybierasz się zimą do lasu.

  • Ciepła odzież: Dodatkowe warstwy na postoje i biwak oraz zapasowa bielizna bazowa do wymiany przepoconych rzeczy.
  • Narzędzia tnące: Nóż z głownią stałą, siekiera i/lub piła
  • Rozpalanie ognia: Krzesiwo ferrocerowe i trochę zapałek w wodoszczelnym pojemniku
  • Pojemnik: Butelka lub kubek ze stali nierdzewnej (do topienia śniegu)
  • Linka: Co najmniej 15 metrów Paracord
  • Schronienie: Wytrzymały koc ratunkowy i śpiwór
  • Pozyskiwanie jedzenia: Haczyki wędkarskie + ciężarki
  • Nawigacja: Papierowa mapa i kompas
  • Oświetlenie: Latarka czołowa (w pełni naładowana albo z odpowiednim zapasem świeżych baterii)
  • Jedzenie: Lekkie przekąski, takie jak czekolada, jerky, lukrecja
  • Zasilanie: Powerbank do telefonu i latarki czołowej
  • Pierwsza pomoc: Kompaktowa, ale wszechstronna apteczka pierwszej pomocy

3. Ubranie do przetrwania zimą: w ruchu chłodno, na postoju ciepło

Poważnym zimowym zagrożeniem jest pocenie się. Wilgoć na skórze prowadzi do szybkiej utraty ciepła. Dlatego nie noś zbyt wielu warstw, gdy jesteś w ruchu, i dołóż ich więcej, gdy się zatrzymasz. Idealnie powinno ci być zimno, zanim zaczniesz się ruszać. Wtedy zwykle nie przegrzejesz się tak łatwo.

W przeciwieństwie do syntetyków, Wełna Merino zachowuje swoje właściwości izolacyjne nawet wtedy, gdy jest wilgotna. Jest też cholernie wygodna i bardzo dobrze oddycha. Dlatego to idealny materiał na warstwę przy skórze. Unikaj bawełny za wszelką cenę; chłonie wilgoć i sprawia, że dużo łatwiej zamarzniesz na śmierć.

Dodaj grubsze warstwy pośrednie, gdy przestajesz się ruszać. Wełna Merino i zwykła wełna to bardzo dobre opcje.

Twoja warstwa zewnętrzna powinna oddychać, żeby uniknąć pocenia się. Zamki wentylacyjne są dobre z tego samego powodu. Wiatroszczelne materiały są bardzo dobre, kiedy jesteś na otwartej przestrzeni, ale gęste lasy zwykle nie są jakoś super wietrzne, a podczas ruchu ważniejsza jest oddychalność. Na przerwy przy naprawdę niskich temperaturach możesz chcieć mieć grubszą, cieplejszą wiatroszczelną kurtkę/anorak. Możesz jednak zamiast tego użyć jeszcze grubszych warstw pośrednich.

4. Nawigacja terenowa bez kompasu

Głównym celem przetrwania jest wydostanie się do cholery z miejsca, w którym jesteś. Nawet w dzisiejszych czasach nawigacji satelitarnej powinieneś umieć korzystać z mapy i kompasu. Będą działać nawet wtedy, gdy padnie bateria w twoim GPS-ie. Mając sam kompas, możesz utrzymać kurs i uniknąć chodzenia w kółko.

Jeśli utkniesz pośrodku niczego bez żadnych narzędzi nawigacyjnych, nadal masz możliwość ustalenia stron świata:

  • Metoda z zegarkiem: Trzymaj swój analogowy zegarek poziomo. Skieruj wskazówkę godzinową na słońce. Na półkuli północnej punkt w połowie drogi między wskazówką godzinową a znacznikiem godziny 12 wskazuje w przybliżeniu Południe. Oczywiście potrzebujesz odpowiednio cienkich chmur i wystarczająco wczesnej pory dnia, żeby widzieć słońce.
  • Wzorce topnienia śniegu: Obserwuj duże głazy. Śnieg zwykle topnieje szybciej i dokładniej po stronie skierowanej na południe z powodu większego nasłonecznienia. To oczywiście nie zadziała, jeśli śnieg jeszcze nie zaczął topnieć.
  • Gwiazdy: Znajdź „Wielki Wóz”, czyli Wielką Niedźwiedzicę. Poprowadź linię przez dwie gwiazdy na końcu „czarki” (tzw. wskaźniki) prosto do pierwszej jasnej gwiazdy — to Polaris (Gwiazda Polarna), która zawsze wskazuje prawdziwą północ. To trudno wyjaśnić na piśmie, ale w sieci są tony obrazków, które ci w tym pomogą. Oczywiście potrzebujesz rozgwieżdżonego nieba, żeby ją znaleźć.

Nawigacja terenowa bez kompasu wymaga określonych warunków; twój kompas działa cały czas. Dlatego naucz się go używać i noś go przy sobie.

5. Sztuka rozpalania ognia: jak używać pręta ferrocerowego do rozpalenia ognia podczas zimowego survivalu

Ogień to Twój najważniejszy zasób, jeśli chodzi o ciepło, uzdatnianie wody i morale. Jest kluczowy do przetrwania, jeśli utkniesz w lesie bez porządnego śpiwora. Potrzebujesz go też do gotowania, jeśli planujesz upolować lub złapać coś dzikiego. Możesz go również użyć do sygnalizacji.
Najczęstsze opcje rozpalania ognia w dziczy to:

  • Zapałki: Łatwe w użyciu, ale kiedy się skończą, ognia nie rozpalisz. I jeśli nie masz zapałek sztormowych, to niezbyt dobrze działają w mokrych i wietrznych warunkach. Mimo to warto zabrać ze sobą paczkę albo kilka sztuk i trzymać je w wodoodpornym woreczku czy czymś podobnym.
  • Zapalniczka: Kiedy skończy się gaz albo prąd, nie rozpalisz ognia. Te też mają skłonność do awarii. Jeśli nie masz np. zapalniczki plazmowej, to one również nie działają zbyt dobrze przy silnym wietrze.
  • Krzesiwo ferrocerowe: Wymaga trochę treningu, ale jest bardzo niezawodne i działa w każdych warunkach. Idealne narzędzie do rozpalania ognia w sytuacjach survivalowych.

Zalecamy nauczyć się używać krzesiwa ferrocerowego, nosić je przy sobie i zabierać zapałki na wszelki wypadek, gdybyś zgubił swoje krzesiwo. Przechowuj krzesiwo i zapałki w różnych miejscach. Pamiętaj, że krzesiwo wymaga skrobaka. Często jest dołączony do krzesiwa, ale nie zawsze. Jako skrobaka możesz też użyć grzbietu odpowiedniego noża, na przykład nasz Varusteleka Jääkäripuukko sprawdza się bardzo dobrze.

Oprócz narzędzi do rozpalania ognia potrzebujesz podpałki — nie aplikacji, tylko czegoś, co łatwo się zajmuje. Aplikacja przyda się tylko wtedy, jeśli Twoja potencjalna para będzie mogła uratować Cię z dziczy.

Warto zabrać ze sobą odpowiednią podpałkę i trzymać ją w swoim zestawie do rozpalania ognia. Jednak podpałkę można też znaleźć w lesie. U nas w Finlandii, a także w wielu innych północnych krajach, najlepszą podpałką jest kora brzozowa. Działa dobrze nawet wtedy, gdy jest mokra.

  1. Zeskrob białą warstwę z wierzchu kory czubkiem noża do małej kupki pyłu i drobnych skrawków.
  2. Umieść krzesiwo bezpośrednio na korze.
  3. Skrob powoli i mocno skrobakiem, żeby obsypać kupkę bardzo łatwopalnego białego materiału iskrami.
  4. Kiedy uda Ci się zapalić korę brzozową, spali się ona bardzo szybko. Miej przygotowaną rozpałkę, żeby dobrze wykorzystać te cenne płomienie.

Dobra rozpałka jest sucha, cienka i na tyle mała, żeby łatwo się zajęła. Niestety suche rzeczy mogą nie być łatwe do znalezienia. Oto kilka możliwych opcji:

  • Kora brzozowa: Kora brzozowa łatwo się zajmuje, ale też szybko się spala. Dlatego potrzebujesz dużej kupy kory brzozowej, jeśli chcesz użyć jej jako rozpałki.
  • Żywiczne drewno: To idealna rozpałka. Jeśli w Twojej okolicy są sosnowe pniaki bogate w żywiczne drewno, korzystaj z nich. Działa nawet na mokro, bardzo łatwo się zajmuje i nie spala się zbyt szybko.
  • Dolne gałęzie świerków: Te często są suche.
  • Niektóre martwe drzewa: Na przykład sosny czasem obumierają na stojąco i wysychają. Możesz je porąbać na rozpałkę albo wystrugać z ich suchych gałęzi feather sticki.

Dokładaj do ognia powoli, zaczynając od drobnej podpałki, i stopniowo zwiększaj rozmiar drewna. Jeśli znajdziesz suche martwe drzewa, narąb tyle drewna opałowego, ile będziesz w stanie wykorzystać, gdy ogień będzie już wystarczająco duży. Jeśli wokół masz tylko mokre, świeże drewno, być może będziesz musiał dalej używać suchych martwych patyków.

Jest wiele sposobów na rozpalanie i utrzymywanie ognia w lesie i nie da się ich wszystkich omówić w krótkim artykule. Polecamy ćwiczyć rozpalanie ognia z ekspertem. W sieci znajdziesz też dobre poradniki wideo. Nie zaczynaj nauki wtedy, gdy masz już SNAFU w lesie.

6. Nawodnienie: jak znaleźć i uzdatnić wodę zimą

Żeby przeżyć, musisz pić regularnie. Na szczęście zaśnieżony las może zapewnić ci mnóstwo wody:

  • Topienie śniegu: Zabierz ze sobą metalowe naczynie do zbierania wody. Albo włóż śnieg do naczynia i ustaw je blisko ognia. Albo nabij na patyk dużą bryłę zbitego śniegu, ustaw ją blisko ognia i podstaw pod nią naczynie, żeby łapać skapującą wodę. Jeśli nie zabrałeś naczynia, ale wziąłeś piwo (bo czemu nie), możesz zrobić pojemnik z puszki.
  • Znajdowanie płynnej wody: Szybko płynąca woda mogła w ogóle nie zamarznąć. Mogą więc trafić się strumienie, małe wodospady i podobne miejsca, z których wodę da się zdobyć całkiem łatwo. Korzystaj jednak tylko z takich cieków, do których możesz łatwo sięgnąć z brzegu. Nie wychodź na lód, żeby dostać się do niezamarzniętej wody. Skończysz tylko jako kandydat do Darwin Awards.
  • Pozyskiwanie wody spod lodu: Jeśli i tak planujesz wykuć przerębel do wędkowania, możesz użyć wody z jeziora również do picia. Robienie przerębla tylko po wodę zwykle pochłania zbyt dużo energii. A jeśli nie wiesz, jak bezpieczny jest lód, to włażenie tam nie jest mądre.

Śnieg i północnofińskie jeziora są zazwyczaj na tyle czyste, że technicznie rzecz biorąc nie musisz uzdatniać wody. Jednak w sytuacji survivalowej nie powinieneś podejmować ryzyka, którego łatwo da się uniknąć. Rozwalony żołądek i własny symulator Egzorcysty to nie jest najlepszy sposób na zwiększenie swoich szans na przeżycie. Uzdatnianie wody eliminuje to ryzyko.

  • Tabletki do uzdatniania wody: Łatwe do noszenia i użycia, ale sprawiają, że woda smakuje jak gówno.
  • Filtr do wody: Zajmuje trochę więcej miejsca, ale jest prosty w użyciu i nie psuje smaku. Jednak niektóre typy filtrów mogą zamarznąć i pęknąć, gdy jest naprawdę zimno.
  • Gotowanie wody: Zajmuje trochę czasu i wymaga ognia, ale daje ci ciepły napój i nie psuje smaku. Jeśli dodasz do wody trochę gałązek świerku/sosny, dostaniesz też trochę dodatkowych składników odżywczych.

7. Zdobywanie jedzenia

W krótkoterminowej sytuacji survivalowej jedzenie ma niższy priorytet niż schronienie, woda i znalezienie drogi do domu. Jednak jedzenie dostarcza niezbędnych kalorii, które pozwalają działać dalej. W krótszych sytuacjach survivalowych najłatwiej po prostu mieć przy sobie dość przekąsek, takich jak czekolada, jerky, orzechy i/lub lukrecja. Możesz też zabrać ze sobą jeden lub dwa liofilizowane posiłki na wypadek, gdyby pobyt się przedłużył.

Jeśli musisz zostać w lesie bardzo długo, musisz pomyśleć o zdobywaniu jedzenia:

  • Polowanie: Aktywne polowanie wymaga broni palnej, łuku albo innej odpowiedniej broni. Tego zazwyczaj nie masz przy sobie w sytuacji survivalowej. Jeśli jednak masz i wiesz, jak polować, to jest to dobry sposób na zdobycie dużej ilości białka. Może to jednak też pochłonąć zdecydowanie za dużo energii.
  • Zastawianie sideł: Możesz użyć drutu albo wewnętrznych włókien Paracord, żeby zrobić pętle wnykowe na ścieżkach drobnej zwierzyny. Skuteczne zastawianie sideł wymaga wiedzy o tym, jak budować skuteczne pułapki, oraz zrozumienia, gdzie i jak w twojej okolicy porusza się zwierzyna. Są na ten temat dobre filmy i książki, ale potrzeba masy praktyki, żeby było to w ogóle przydatne.
  • Wędkarstwo: To zdecydowanie najłatwiejszy sposób na zdobycie jedzenia. Ponieważ prawdziwa zima oznacza lód, najlepszą opcją jest zrobienie przerębla i łowienie na żyłkę, haczyk, ciężarek i przynętę. Najłatwiej jest nosić ze sobą zestaw wędkarski zawierający haczyk, żyłkę i ciężarek. Możesz też rozpleść zewnętrzny oplot swojego paracord, żeby wydobyć cienkie wewnętrzne włókna, i użyć jednego z nich albo, jeśli potrzebujesz mocniejszej linki, spleść kilka razem. Możesz po prostu siedzieć i czekać ze swoim improwizowanym zestawem wędkarskim albo skonfigurować go tak, żeby łowił za ciebie. Odpowiednią przynętę możesz znaleźć w spróchniałych drzewach albo zabrać trochę ze sobą w małym pojemniku.

Zdobywanie jedzenia zazwyczaj nie jest łatwe, więc często dużo lepiej jest poświęcić cały ten czas i energię na próbę wydostania się stamtąd.

8. Budowa improwizowanych schronień

Jeśli nie spakowałeś namiotu ani innego porządnego schronienia i musisz zostać na noc, będziesz musiał zbudować improwizowane schronienie, żeby chronić się przed wiatrem i śniegiem oraz odizolować się od zamarzniętej ziemi. Jeśli masz dobry zimowy śpiwór i karimatę, możesz spać na śniegu pod gołym niebem. Jeśli jednak ich nie masz, a jest skrajnie zimno albo pogoda jest do dupy, musisz maksymalnie ograniczyć wpływ warunków atmosferycznych.
Masz kilka opcji improwizowanego schronienia, zależnie od tego, co masz przy sobie.

Korzystanie z naturalnych schronień

Jeśli jesteś w lesie bez niczego, zbudowanie czegokolwiek jest całkiem trudne. Wtedy jedyną opcją jest poleganie na tym, co zbudowała natura. Należą do nich np. następujące rzeczy:

  • Jaskinie 
  • Osłaniające formacje skalne
  • Świerki z grubymi, osłaniającymi gałęziami

Powinieneś zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Nie wciskaj się do jaskini już zajętej przez coś z dużymi pazurami i zębami. Nie koczuj pod czymś, gdzie istnieje ryzyko lawiny. Nie szukaj schronienia nigdzie tam, gdzie są martwe drzewa, które podczas burzy mogą na ciebie spaść.

Budowa jamy śnieżnej

Jeśli masz wokół siebie dużo śniegu, możesz zbudować jamę śnieżną. Musisz jednak wiedzieć, co robisz. W przeciwnym razie jama może zawalić się na ciebie albo skończy ci się tlen. Najlepszym sposobem, żeby nauczyć się budować takie rzeczy, jest udział w kursie survivalu zimowego.

Budowa awaryjnego schronienia z koca ratunkowego

Noszenie koca ratunkowego i trochę Paracord to mądry pomysł. Nie zajmują dużo miejsca i przydają się do wielu rzeczy. Jedną z nich jest awaryjne schronienie.

Zawiąż węzły w rogach i przywiąż górne do drzew, używając wewnętrznych włókien Paracord, żeby zrobić daszek typu lean-to. Zrób dwa kołki i przywiąż do nich dolne rogi. Staraj się trzymać dolną krawędź jak najbliżej ziemi, żeby wiatr nie wciskał się do środka, jeśli zmieni kierunek. Możesz też obsypać dolną krawędź śniegiem, żeby była całkowicie wiatroszczelna.

Użyj srebrnej strony jako wewnętrznej. Wtedy, gdy rozpalisz ogień ok. 50 cm od miejsca, w którym śpisz, możesz dokładać drewno bez wstawania, a ogień będzie odbijał ciepło do twojego schronienia, a przestrzeń termiczna koca ratunkowego z powrotem na ciebie.

Pierwszą warstwę posłania zrób z gałęzi, a na nich ułóż grubą warstwę świerkowych gałązek. W ten sposób odizolujesz się od zmarzniętej ziemi. Przygotuj dość drewna, żeby utrzymać ogień przez noc.

Jeśli jest naprawdę zimno, potrzebujesz dużego ognia, takiego jak fiński rakovalkea, robionego z dwóch suchych sosnowych pni, które palą się przez całą noc. Ponieważ jest to dość trudne do zrobienia i wymaga suchej sosny, powinieneś mieć ze sobą porządny zimowy śpiwór i karimatę, albo ryzykować zamarznięcie na śmierć.

9. Sygnalizowanie potrzeby pomocy

Ratunek to twój ostateczny cel. Jeśli nie możesz znaleźć drogi wyjścia ani użyć telefonu, żeby do kogoś zadzwonić, jedyną opcją jest sygnalizowanie potrzeby pomocy. Jest na to kilka sposobów, zależnie od sytuacji.

  • Sygnały wzrokowe lub dźwiękowe: jeśli jest jakakolwiek szansa, że w pobliżu są ludzie, wołanie o pomoc może ich naprowadzić na ciebie. A jeśli masz otwarte przestrzenie, takie jak duże jeziora, możesz użyć lusterka sygnałowego albo innej odblaskowej powierzchni, żeby odbijać światło słoneczne w stronę potencjalnych odległych obserwatorów/nisko lecących samolotów, albo machać do nich kamizelką hi-vis.
  • Widoczne znaki: możesz też zrobić jakieś nietypowe i wyraźne znaki np. na zamarzniętym jeziorze, żeby zwrócić uwagę nisko lecących samolotów. Na przykład bardzo duże SOS z pni/gałęzi.
  • Dymiące ognisko: kiedy masz już porządny ogień, wrzuć na niego zielone świerkowe albo sosnowe gałęzie. To tworzy gęsty, biały dym, który jest bardzo dobrze widoczny na tle ciemnej korony lasu. Możesz też zbudować osobne ognisko sygnałowe na szczycie trójnogu zrobionego z cienkich pni drzew.

10. Prawo: na ile legalne jest przetrwanie?

To, na ile legalne są wszystkie te rzeczy, zależy od prawa w twoim kraju. Często przepisy pozwalają ci polować, zastawiać pułapki, łowić ryby, rozpalać ogniska, ścinać drzewa, obierać korę itd. na cudzym terenie, jeśli jest to konieczne do przetrwania. Mimo to lepiej pozostać przy życiu niż umrzeć ze świadomością, że twoja kartoteka jest czysta. 

Jednak trening survivalowy nie jest sytuacją awaryjną, więc NIE daje ci żadnych dodatkowych uprawnień. Czyli jeśli zastawianie pułapek nie jest dozwolone przez prawo, nie wolno ci ćwiczyć tego w terenie. I nie możesz ćwiczyć budowy ogniska sygnałowego, jeśli nie jest to legalne.
Zwykle wszystko sprowadza się do tego, kto jest właścicielem lasu i na co pozwala ta osoba oraz prawo twojego kraju. Więc ustal to, zanim cokolwiek zrobisz.

11. Ostatnie słowa

To temat tak obszerny, że nie da się omówić wszystkiego w jednym artykule. Jest wiele sposobów na zrobienie różnych rzeczy i niektóre mogą działać dla ciebie lepiej albo równie dobrze jak to, o czym wspominamy tutaj.

Jedno jest pewne: wszystkich niezbędnych umiejętności przetrwania musisz nauczyć się wcześniej, w bezpiecznym środowisku i najlepiej pod okiem eksperta. Musisz też porządnie przetestować całą swoją odzież i sprzęt, żeby mieć pewność, że cię nie zawiodą, kiedy naprawdę będziesz ich potrzebować.